Biała lista VAT

NoraC/bigsockphoto.com

Prawo podatkowe zmienia się bardzo szybko. Specyfika zmian nie obejmuje jedynie zasad ogólnych, ale zwłaszcza poszczególnych rodzajów podatków. Najbardziej cierpią na tym przedsiębiorcy funkcjonujący jako podatnicy VAT. Regulacje te są najbardziej obszerne, a co za tym idzie, najmocniej podatne na zmiany. Do nowości należy m.in. Biała Lista VAT.

Nowe rozwiązanie Ministerstwa Finansów

Od początku września ubiegłego roku zaczął funkcjonować nowy wykaz informacji dotyczący podatników VAT. Zdaniem ustawodawcy ma pomóc podmiotom prowadzącym działalność gospodarczą poprzez ułatwienie oceny wiarygodności kontrahentów. Kiedy nowa baza weszła w życie, zastąpiła m. in. działające wcześniej listy zarejestrowanych i wykreślonych podatników VAT.

Jakie informacje kryje nowa lista?

Na Białej Liście odnajdziemy zwłaszcza te dane, które weryfikują aktualny status podatnika VAT podmiotu, jego numer rachunku, ale także dane adresowe, numery NIP, REGON oraz KRS. Można sprawdzić, kto jest uprawniony do jego reprezentacji, jak również ustalić ewentualnych pełnomocników i prokurentów.

Gdzie szukać Białej Listy?

Nowy rejestr znajduje się na stronie internetowej Ministerstwa Finansów w zakładce „wykaz podatników VAT”. Jeżeli kontrahent jest osobą fizyczną, można sprawdzić także rejestr Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej.

Poszczególne dane można filtrować i przeszukiwać według istotnych kryteriów – numerów NIP, REGON oraz numeru rachunku. Wyszukiwarka pozwala także na ustalenie danych na określony dzień wstecz. Wyniki można także wyeksportować i wydrukować.

Co grozi za błąd w stosunku do kontrahenta?

Nowy rejestr VAT obejmuje tylko bankowe rachunki rozliczeniowe, bo tylko takie powinny być wykorzystywane w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą. Niestety, jeżeli dany podmiot nie posługuje się rachunkiem rozliczeniowym, ale innym – może pojawić się problem z odnalezieniem go na liście.

Mało tego, dokonanie płatności na rachunek inny, niż został zgłoszony, pozbawia płatnika możliwości „wrzucenia w koszty” równowartości przelewu. A przecież to właśnie wysokie koszty uzyskania przychodu często przesądzają o opłacalności prowadzenia działalności gospodarczej. Nowa zmiana weszła w życie już 1 stycznia 2020 r.

To jednak nie wszystko. Jeśli kontrahent (bez względu na to, czy zrobił to celowo, czy nie), nie uiścił podatku należnego od transakcji, płatnik ponosi odpowiedzialność razem z nim. Oznacza to, że organy mogą egzekwować należne kwoty od obu podmiotów, a nawet tylko od płatnika, jeśli przykładowo kontrahent zniknął z rynku.

Zbyt mało czasu upłynęło od wejścia w życie opisywanych zmian, aby ocenić ich przydatność. Można – z dużą dozą ostrożności – przyjąć, że zapewne system podatkowy będzie szczelniejszy, mniej pieniędzy „wycieknie” do szarej strefy. Niewykluczone jednak, że po raz kolejny zmiany doprowadzą, przynajmniej w początkowej fazie ich obowiązywania, do frustracji i konsternacji w przedmiocie tego, które przepisy i jak należy stosować.

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany.