Nowy kodeks pracy – założenia

gwolters/bigstockphoto.com

Rząd zapowiada zmiany w kodeksie pracy. Wiele z nich budzi kontrowersje, szczególnie w zakresie urlopów na żądanie i zwolnień pracowników.

14 marca komisja kodyfikacyjna przedstawiła swoje propozycje zmian w kodeksie pracy. Potrzebę nowelizacji tłumaczy przestarzałością obecnych przepisów i koniecznością dostosowania ich do obecnego, dynamicznego i nowoczesnego rynku pracy.

Komisja kodyfikacyjna zaproponowała następujące zmiany:

  • umowę o pracę na okres próbny będzie można zawrzeć na pół roku; dzisiaj jest to okres maksymalnie trzech miesięcy,
  • umowę o pracę na czas określony będzie można zawrzeć na maksymalnie 18 miesięcy, dzisiaj są to 33 miesiące,
  • przerwy w pracy, np. na papierosa, trzeba będzie odpracować,
  • zakaz pracy na podstawie umów cywilnoprawnych, tj. umów o dzieło, czy umowy zlecenia; na ich podstawie będą mogły pracować wyłącznie osoby prowadzące działalność gospodarczą; wyjątek stanowią specjaliści, których płaca wynosi minimum 5 średnich krajowych.

Dodatkowo zaproponowano wprowadzenie nowych rodzajów umów o pracę:

  • umowy o pracę sezonową,
  • umowy o pracę dorywczą,
  • umowy o pracę nieetatową.

Na ich podstawie można będzie pracować tylko 60 godzin w miesiącu.

Inne zmiany dotyczą zasad zwalniania pracowników. Odtąd pracodawca będzie musiał poinformować pracownika o zamiarze rozwiązania z nim umowy o pracę i przeprowadzić z nim spotkanie, wskazując powody zwolnienia. Od dnia spotkania w ciągu tygodnia będzie musiał podjąć ostateczną decyzję, czy pracownik zostanie zwolniony, czy nie. Jeśli zdecyduje się na zwolnienie, wówczas na 30 dni zostanie zniesiony okres ochronny, który obowiązuje w czasie zwolnienia lekarskiego lub urlopu wypoczynkowego. Odczują to np. kobiety w ciąży przebywające na zwolnieniu lekarskim. Obowiązek spotkania i rozmowy z pracownikiem dotyczyć będzie pracodawców, zatrudniających powyżej 10 osób. Ponadto kobiety zatrudnione na umowach na zastępstwo oraz w firmach, gdzie zatrudnia się do 10 osób, nie będą już korzystały ze szczególnej ochrony przed zwolnieniem. Zwolnienie kobiety w ciąży będzie możliwe za zgodą Państwowej Inspekcji Pracy. Obecnie obowiązujące przepisy tego zabraniają.

Dodatkowo kodeks pracy zagwarantuje 26 dni urlopu w roku każdemu, bez względu na staż pracy. Trzeba je będzie wykorzystać w roku, w którym przysługują. Do końca kwartału roku następnego urlop za rok poprzedni będzie można wykorzystać tylko w wyjątkowych sytuacjach. Niewykorzystane dni urlopu przepadną. Stanie się tak nawet w sytuacji, gdy pracownik wielokrotnie występował z wnioskiem urlopowym, jednak otrzymywał odpowiedź odmowną, co pracodawca uzasadniał ważnymi dla firmy względami. Ponadto urlop na żądanie, który przysługiwałby w wymiarze 4 dni jak obecnie, byłby bezpłatny. Pracodawca będzie musiał jasno określić zasady premiowania i poinformować o nich pracownika.

Na podstawie nowego kodeksu pracodawca będzie mógł zakazać pracownikowi podejmowania jakiejkolwiek pracy zarobkowej na rzecz innego podmiotu lub w formie własnej działalności gospodarczej. Zobowiązany będzie jednak wówczas do wypłaty rekompensaty finansowej z tego tytułu. Pracownik, który nie dostosuje się do zakazu, zostanie obciążony karą finansową.

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany.