Pozapłacowe koszty pracy w Polsce

Nosnibor137/bigstockphoto.com

Nosnibor137/bigstockphoto.com

Pozapłacowe koszty pracy można zdefiniować jako wszystkie obciążenia finansowe pracodawcy poza wynagrodzeniem netto zatrudnionego. Należy to wziąć pod uwagę, gdy analizujemy zestawienia kosztów pracy w różnych krajach.

Wysokie czy niskie?

Według analizy Eurostatu z 2013 roku pozapłacowe koszty pracy w Polsce stanowiły 18,7 proc. wynagrodzenia poniżej średniej unijnej, która wyniosła 24,2 proc. Jednak Związek Pracodawców Polskich argumentuje, że nie należy się tym sugerować. Dane przyjęte w obliczeniach są uśrednione i nie uwzględniają m. in. tego, że kwota wolna od podatku w Polsce jest wyjątkowo niska, a progi skali podatkowej od lat się nie zmieniały. Poza tym Eurostat nie wziął pod uwagę obowiązkowych składek opłacanych z pensji pracownika, lecz tylko same koszty pracodawcy.

Inną metodę przyjęła OECD – i jej zestawienia nie budzą już tylu kontrowersji. Uwzględniono tu składki na obowiązkowe ubezpieczenia społeczne. Przez to Polska znalazła się wśród krajów z najwyższym pozapłacowym kosztem zatrudnienia pracownika – na jedenastym miejscu wśród 34 krajów członkowskich OECD. Od Francji, która zajęła najwyższe miejsce, dzieli Polskę tylko niecałe 9 punktów procentowych, natomiast od Danii, która jest najniżej wśród krajów europejskich – 27 punktów procentowych.

Skutki dla pracowników i pracodawców

Wspomniane pozapłacowe koszty pracy są jedną z najczęściej wskazywanych barier dla przedsiębiorczości w Polsce. W dodatku wzrastają w szybkim tempie. Największym problemem są tu składki na ubezpieczenia społeczne – wynoszą one niemal 30 procent całkowitych kosztów pracy, podczas gdy średnia dla państw OECD wynosi 22,55 procent. Jak mówi Jakub Bińkowski, analityk ZPP, „poziom redystrybucji dochodów w Polsce jest zdecydowanie zbyt wysoki w stosunku do stopnia rozwoju gospodarki”, co „z jednej strony utrudnia (…) akumulację kapitału i hamuje przedsiębiorczość, a z drugiej nie zapewnia zadowalającego poziomu usług publicznych”. Obciążenia te zakłócają równowagę między zapotrzebowaniem a dostępnością pracowników. Pracodawcy nieraz starają się omijać te koszty poprzez zatrudnianie pracowników „na czarno”, skłanianie ich do samozatrudnienia bądź zawieranie z nimi umów cywilnoprawnych. Zdarza się, że sami pracownicy się na to zgadzają, gdyż oznacza to dla nich wyższy przychód.

Porównanie kosztów pracy dla różnych rodzajów umów

Jak wspomniano, z najwyższymi kosztami wiąże się umowa o pracę. Gdy od przeciętnego wynagrodzenia odliczymy całkowite koszty, zarówno po stronie pracodawcy, jak i pracownika, okazuje się, że zarobki pracownika netto stanowią niecałe 60% kosztów całkowitych wynagrodzenia; z kosztów pozapłacowych ok. 17% pokrywa pracodawca, a ok. 24% pracownik.

Niższe koszty łączą się z umową-zleceniem. Jeśli jest ona jedyną podstawą do zatrudnienia, przedsiębiorca odprowadza składki rentowe, emerytalne, wypadkowe oraz zdrowotne. Jeśli umów-zleceń jest kilka, tylko od jednej odprowadza się składki. Nie są one odprowadzane w ogóle w sytuacji, gdy dana osoba jest już gdzieś zatrudniona na umowę o pracę albo jest studentem do 26. roku życia (dlatego np. sklepy i punkty gastronomiczne tak chętnie zatrudniają studentów).

Umowa o dzieło z jednej strony daje najmniej praw, a z drugiej – stwarza najmniejszą różnicę między kosztami pracy a wynagrodzeniem. Wymaga jedynie odprowadzania podatku, bez żadnych składek – chyba że pracownik jest już zatrudniony w danej firmie na inną umowę (wtedy przy składkach należy także uwzględnić przychód z umowy o dzieło).

Komentarze

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.