Praca zdalna na kwarantannie – kontrowersje

Druga fala pandemii koronawirusa przybiera na siłę w całej Europie. W Polsce niemal każdego dnia padają rekordy zakażeń. Wszystko to wpływa na sytuację gospodarczą kraju. Zwłaszcza, że coraz więcej osób trafią na kwarantannę, co oznacza zakaz opuszczania miejsca zamieszkania pod rygorem karem finansowej.

Do tej pory takie osoby nie wykonywały obowiązków służbowych i automatycznie otrzymywały wynagrodzenie z tytułu zwolnienia lekarskiego. Teraz ma to się zmienić i takie osoby kierowane będą do pracy zdalnej w miarę możliwości pracownika oraz pracodawcy. W ostatnich tygodniach w domach na kwarantannie przebywało blisko pół miliona osób, co znacząco osłabiło wiele zakładów pracy.

Nowe rozwiązanie pojawiło się wraz z tarczą 5.0, która ma być ratunkiem dla wielu branż, będących w trudnej sytuacji. Od połowa października zamknięte są siłownie i baseny, które najbardziej odczuły skutki drugiej fali pandemii. Jednak na kwarantannę trafiają pracownicy wszystkich branż, dlatego też zdecydowano się doprecyzować możliwość pracy w systemie zdalnym, gdy pracodawca lub pracownik wyrazi taką chęć. Pozwoli to w wielu wypadkach uniknąć braków kadrowych, które np. w szkolnictwie są bardzo odczuwalne. Natomiast dla pracownika to możliwość uzyskania pełnego wynagrodzenia za czas absencji (na zwolnieniu lekarskich przysługuje 80 proc.).

Niemniej w nowym rozporządzeniu brakuje jasnej informacji, czy pracodawca ma prawo odgórnie narzucić taki system pracy na czas kwarantanny oraz zamienić zakres obowiązków. Nieprecyzyjność przepisów może powodować kłopoty komunikacyjne ze względu na różne potrzeby obu stron i ciągle zmieniające się zasady odbywania kwarantanny. Od 24 października 2020 roku osoby, które mieszkają z chorym na COVID-19 lub miały kontakt z zarażonym nie są zobowiązane odbywać 10-dniowej kwarantanny. To znacząco zmniejszy liczbę zdrowych osób, będących na kwarantannie tylko ze względu kontakt pośrednio. Do tej pory oboje rodzice trafiali na kwarantannę, gdy np. dziecka w szkole miało kontakt z kimś, kto potencjalnie może być chory, ale nie ma potwierdzonego zachorowania.

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany.